
Co jeśli powiem Wam, że dyniowe cynamonki z kremem to najlepszy wypiek tej jesieni? Klasyczne cinnamon rolls to wypiek z którym jestem kojarzona wśród bliskich mi osób i to one jako pierwsze znalazły się w ebooku, ale dyniowe mogą śmiało z nimi konkurować. Nie zawierają jajka, a mimo to są obłędne! Przepis pojawił się u mnie już rok temu, ale teraz łapcie jeszcze udoskonaloną wersję.
Składniki {9-10 sztuk}
450 g mąki pszennej
150 ml mleka
70 g miękkiego masła
75g cukru (można dodać waniliowego)
7g droższy instant
190 g puree z dyni
1/4 łyżeczki kardamonu
1/2 łyżeczki cynamonu
szczypta soli
PUREE Z DYNI:
Pokrojoną na kawałki dynię hokkaido, piekę w piekarniku około 25-30 minut w 220 stopniach i upieczoną dokładnie blenduję na puree.
Środek bułeczek:
150 g miękkiego masła
135 g brązowego cukru
4 czubate łyżeczki cynamonu
opcjonalnie przyprawa do piernika, kardamon dla podkręcenia smaku
Wierzch:
1 jajko + łyżka mleka
30 ml śmietanki 30%
Frosting:
140 g serka śmietankowego typu philadelphia
40 g miękkiego masła
40 ml śmietanki 30%
65 g cukru pudru
15 g syropu klonowego
Przygotowanie:
Mleko podgrzewam delikatnie w garnku, zdejmuje z ognia, aby się rozpuściło. W misy miksera planetarnego przesiewam mąkę, a następnie dodaję wszystkie składniki, oprócz masła Miksuję na średnich obrotach przez kilka minut dodając kawałki bardzo miękkiego masła. Zwiększam obroty i miksuję jeszcze 5-10 minut. Ciasto drożdżowe musi być dobrze wyrobione, aby wytworzyła się siatka glutenowa. Przykrywam i odstawiam w ciepłe miejsce na około 1,5 godziny, aby wyrosło.
W międzyczasie łączę miękkie masło z cukrem i przyprawami.
Kiedy ciasto wyrosło rozwałkuję je dość cienko na prostokąt, nakładam warstwę cynamonowego masła. Zawijam i tnę na rollsy. U mnie wyszło 9 sztuk.


Układam je w formie do pieczenia i na dno wylewam trochę śmietanki, która sprawi, że będą jeszcze bardziej wilgotne. Nagrzewam piekarnik na 180° i wstawiam je do nagrzanego na około 40 minuty (po około 30 minutach przykrywam folią aluminiową, aby nie spiekły się od góry). W tym czasie przygotowuję frosting: wszystkie składniki łączę ze sobą i miksuję na gładko.
Nakładam na wystudzone bułeczki i delektuję się tym smakiem! To prawdziwa uczta na talerzu <3





